-Oczko boli? - zaśmiałam się. Nie wiedziałam że on również zmienia się w człowieka... szczerze myślałam że to tylko ja tak potrafię. Również uczyniłam przemianę. Podeszłam do niego spokojniejsza. Usiadłam po prawej stronie ciała chłopaka.
-Szukasz czegoś? - podniósł brew i jęknął chamsko.
-Kim jesteś? - przyznam że pierwszy raz byłam zaciekawiona smokiem który potrafi zmienić się z w postać ludzką... może dlatego że widzę takie stworzenie pierwszy raz... prócz siebie.
-A co cie to obchodzi - podniósł się na rękach. Ja siedziałam po turecku.
-Oj już nie bądź taki zły - złapałam go za policzek i wymiętoliłam. Ten się odsunął. Podniosłam brew...
-To jak... Poznam twoje imię? -spytałam spokojnie, agresja wewnątrz duszy uspokoiła się.
Night?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz