Odpoczywałam sobie na jednym z drzew w Magicznym Lesie. Było tu
sympatycznie; ptaki śpiewały, natura budziła się do życia. Uwielbiałam
ten obraz... Po chwili na ziemi ujrzałam chłopca. Nie małego, lecz
bardziej dorosłego.
~ Chyba mnie nie widzi. - Pomyślałam.
Trochę było to niebezpieczne, a mianowicie chodzenie człowieka po lesie.
Natychmiast wyczułam jego woń. Jednak ona była inna niż zwyczajnego
człowieka... Pasowała bardziej do... Smoka? Na to wyglądało. Pewnie
jeden ze smoków, należących do Dragon World. Przypatrywałam mu się
uważnie. Przysiadł na korzeniu drzewa, na którym ja byłam. Obok niego
zgromadziło się parę dzikich zwierząt. Dmuchnęłam na niego delikatną,
lodową mgiełką, która tylko kogoś schładzała. Chłopak opatulił się
rękoma. Trochę komicznie to wyglądało. Zeszłam powoli na dół od tyłu
drzewa. Podeszłam do człowieka. Moja głowa znajdowała się pół metra nad
jego.
<Foxier?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz