- Halo... Gleadr!- pomachała przed moimi oczami dłonią.
- Przepraszam...- odchrząknąłem.- Sprawa numer jeden... Nie bij moich kumpli. Czasami im tak odwala. Sprawa numer dwa... Jutro wracamy do stada i nikomu nie mów, że widziałaś mnie nagiego.- mówiąc to mocno się zaczerwieniłem.
- Ty również.- jej policzki stały się różowe.
~ Słodka... Jest...~ pomyślałem.
- No i...- Pochyliłem się nad nią.- Dasz mi buziaka?- uśmiechnąłem się flirciarsko.
Stella? :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz