Z kumplami skoczyliśmy do sklepu po piwo. (Dosłownie. Wyskoczyliśmy z okna) Wróciliśmy do mieszkania już normalnie. Nie wiedziałem czy Stella pije, Woęc kupiłem trochę dwie puszki i jedną puszkę coli. Położyłem je przed nią i usiadłem na przeciwko.
- Pijesz?- zapytałem się i otworzyłem swoją. Przyglądała mi się przez chwilę. W końcu wziąłem duży łyk alkoholu i odstawiłem resztę na stół.- Halo? Stella! Ziemia!- pomachałam jej przed nosem.
Stella?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz