Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stella. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stella. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 lipca 2015

Od Stelli cd Gleadr'a

-Zasłodzisz mnie... - powiedziałam z słodkim uśmiechem, po czym zamknęłam oczy i czule wtuliłam się w niego. Przez ten numerek tak mnie wymęczył że ogólnie nawet nie miałam ochoty wstawać. Przy jego bliskości normalnie prawie natychmiast zasypiałam, zwłaszcza po tym wszystkim. Chłopak również był zmęczony, bardziej ode mnie. Nic się nie zbierało by wstał, zamknął oczy tuląc mnie do siebie. Miałam bardzo lekki sen, jakby się poruszył od razu otwieram oczy. Parę godzin później przebudziłam się, plecami przytulona do klatki piersiowej chłopaka, swoimi rękoma otulał. On już nie spał, zbudził się parę minut przede mną. Odwróciłam głowę w jego stronę, uśmiechnął się , a ja odwzajemniłam, pocałowałam go.
-Wstajemy? - spytał po pocałunku.
-Hm... tak jest fajnie... ale faktycznie trzeba wstać - oznajmiłam spokojnie delikatnie chichocząc na końcu. Puścił mnie a ja wstałam szybko na nogi rozprostują się, wygięłam kręgosłup a ręce podniesione wysoko na ręce. Dopiero po tym znalazłam ręcznik by zakryć nagie ciało.
-Idę sie przemyć... szybko pójdzie - rzekłam uśmiechnięta, po czym otworzyłam drzwi, przed nimi siedział przyjaciel Gleadr'a. Myślałam że go nie ma... przewróciłam oczami i ruszyłam do łazienki.
Gleadr?

niedziela, 26 lipca 2015

Od Stelli cd Gleadr'a (+18)

Mogłam najpierw ocenić wielkość jego kolegi... mimo że starał się być delikatny, co bardzo doceniam.. niestety nie obyło się bez bólu. Wygięłam kręgosłup a głowę mocno pochyliłam do tyłu z krzykiem. Wszedł bardziej i na chwilę się zatrzymał... moje ciało delikatnie drżało, i powoli się przyzwyczajało. Oczy mocno zamknęłam a zęby zacisnęłam, paznokcie wbijałam w jego ręce które opierały się o pościel. Mój oddech był lekko przyspieszony, próbowałam się rozluźnić gdyż zaciskałam mięśnie... wszystko co potrafiłam, taki atak obronny. Powoli dochodziłam do siebie... kręgosłup wyprostowałam by całymi plecami leząc spokojnie, głowę również przywróciłam. Delikatnie otworzyłam oczy, Gleadr swoim uśmiechem powodował u mnie większy spokój niż widok martwej osoby... Podniosłam kącik ust, od ściskania powiek miałam delikatnie szkliste oczy, i minimalne łzy. Chłopak cierpliwie czekał aż się przyzwyczaję po czym poruszał wolno biodrami, rytmicznie oddychałam, czasami wraz z oddechem wydałam z siebie jednolite dźwięki z podniecenia. Przez chwile patrzyłam jak jego penis porusza się, po czym zamknęłam oczy zagłębiając w uczucie. Z chwili na chwile przyspieszał, cicho jęczałam... Czułam się niesamowicie... tak przyjemnie nie było mi nigdy... 
-Wszystko dobrze? -spytał nie przestając się poruszać, swoim wzrokiem obserwował moje zachowanie. 
-Tak... j...jest cudownie... - uśmiechnęłam się, moje ciało delikatnie posuwało się w górę i w dół wraz z rytmem chłopaka. 
Gleadr?

Od Stelli cd Gleadr'a (+18)

Moja warga lekko zadrżała, ogólnie jeżeli chodzi o sprawy sercowe... to sama nie miałam doświadczenia. Nie doczekałam takiego zjawiska.. jeszcze. Jednak siostra... zanim się zgubiłyśmy... powiedziała... że "Miłość.. - jeden z instynktów". Tego się nie uczymy, uczucie to samo, tak instynktownie kieruje w górę. Jego uścisk... to dziwne ale czułam jakby był szczery... Delikatnie się uśmiechnęłam odwzajemniając. Następnie ten podniósł głowę by spojrzeć mi w oczy... o dziwo pierwszy raz patrze na niego z góry. I szczerze... wole jak jest na odwrót. 
-Postaram się... jak tylko mogę... - szepnęłam pogrążona jak i kierowana sercem. Słodki uśmiech widniał na mej twarzy... pocałowałam go kolejny raz... Może i faktycznie jest inny. Naprawdę ciężko było mi zaufać, ale tylko dlatego że właśnie tego nauczył mnie świat...
-Chyba czas w końcu spróbować czegoś nowego... - szepnęłam słodko zaraz po pocałunku, nie miałam tylko na myśli se*u, ale i do poznania nowych uczuć... 
-Czy to znaczy... - spytał lekko przerywającym głosem. Ja kiwnęłam głową... Już czułam że na to czekał jego twardy koleżka... którego trochę czułam przez jego bokserki. 
-A i jeszcze jedno... - położyłam palec na jego ustach. Ten spojrzał pytająco. - Proszę... bądź delikatny... - szepnęłam. Był to mój pierwszy raz... jednak nie chciałam doznać bólu jaki widnieje po przebiciu błony...
Gleadr?

Od Stelli cd Gleadr'a (+18)

Delikatnie przymrużyłam oczy, głowę położyłam na bok, głęboko oddychając. Mój rumieniec dalej widniał... ręce położyłam na górze blisko głowy, na początku trochę się zawstydziłam ale te uczucie coraz mniej zawracało w głowie. Poczułam jego oddech na mojej szyi, delikatnie całował nie przestając się bawić. Nogi miałam na boku, ścisnęłam je zamykając kapliczkę... Jego jedna ręką powędrowała na dół, zmusił do rozkroku, a żeby mu było wygodniej to wcisnął się między nogi dalej leżąc. Głowę pochyliłam do tyłu leciutko wyginając kręgosłup... 
-Nie... czekaj... - szepnęłam. 
-O co chodzi mała.... - spytał podniecony, po czym wrócił do całowania szyi i zniżał się w dół.
-Przestań... - rzekłam. 
-Nie mów że nie chcesz... - delikatnie się oburzył po czym gwałtownie złapał sutek zębami. Pisnęłam cicho z podniecenia. 
-Nie... nie jestem na to gotowa.... - oznajmiłam próbując się oprzeć. 
-Oj tam... - nie przestawał. Upierał się jakby tylko zależało mu na przelocie. - będzie fajnie... - zamruczał flirciarsko spoglądając mi w oczy... pocałował namiętnie w usta, jego ręce zabawiały się całym moim ciałem... 
-Nie... -szepnęłam cicho kładąc znów głowę na boku, dłoń na jego klacie delikatnie odpychała.
Gleadr?

piątek, 24 lipca 2015

Od Stelli cd Gleadr'a

Przez chwile milczałam, ubrałam się spokojnie ale tylko letnią bieliznę, poprawiłam włosy. Kątem oka spojrzałam na drzwi, westchnęłam po czym otworzyłam, przed nimi stał Gleadr. Pokazałam ręką by wszedł, jednak jakaś cicha byłam. Spojrzałam na tamtego przyjaciela Gleadr,a ten złapał się za głowę i poszedł w drugą stronę. Zamknęłam drzwi przekręcając kluczyk. Skrzyżowałam ręce spoglądając na chłopaka.
-Słucham? - spytałam pierwsza zaczynając temat. 
-Chciałbym pogadać... - zaczął. Kiwnęłam głową i usiadłam na łóżku, ten obok mnie, otuliłam się rękoma. 
-A o czym konkretnie? - spytałam spokojnym głosem, w pół-suche włosy zakrywały mi połowę prawego oka. Ogólnie byłam bardzo spokojna, założyłam noge na nogę. 
Gleadr?

Od Stelli cd Gleadr'a

Moje policzki nabrały krwisto-różowy kolor... Głupio się poczułam...Gdy tylko zamknął drzwi, wyszłam z wody. Wytarłam się dokładnie co chwila patrząc na drzwi. Wolałam być teraz bardziej czujna. W końcu ręcznikiem otuliłam górną cześć, zakrywało od razu dolną. Otworzyłam drzwi, chłopak prawie się wywalił do tyłu a jego ręcznik zsunął się z dołu. Szybko się zakrył i wstał z głupi uśmiechem, był cały czerwony... ja lekko się uśmiechnęłam równie zarumieniona. Chwile tak staliśmy po czym on wszeł a ja ruszyłam do pokoju gdzie miałam poskładane ciuchy. Gdy chciałam się przebrać przed drzwiami stał znów ten człowiek...
-Słucham pana? - spytałam trzymając ręcznik. On skrzyżował ręce , oparł się bokiem o krawędź i patrzył na mnie nieustannie.
-Człowieku daj sie przebrać. - warknęłam, chciałam zamknąć drzwi ale ten ręką zatrzymał i wszedł. Rękę zacisnął na moim nadgarstku. 
-Puszczaj! - warknęłam groźnie i ostrzegawczo. Drugą ręką uderzyłam go, a ten przytulił mnie do siebie.
-Ooo więc tak sie chcesz bawić... - uśmiechnęłam się... po chwili moje oczy zabłyszczały jednolicie na niebiesko, ręką odepchnęłam go daleko... Walnął w ścianę plecami , i spojrzał na mnie trochę niezadowolony, ja mrugnęłam do niego i zamknęłam drzwi. 
Gleadr?

środa, 22 lipca 2015

Od Stelli cd Gleadr'a

Uśmiechnęłam się łobuzersko lekko przegryzając wargę. 
-Chłopcy.... - podniosłam się w pozycje siedzącą. - tacy przewidywalni... - oparłam się o Gleadr,a - nieprawdaż? -spytałam podniecająco delikatnie szorując palcem po jego policzku. Spoglądałam na chłopaka który sie zwijał po panelach. Po chwili wstał trzymając się za brzuch. Opierał drugą dłoń o kolano i za czerpał ciężko powietrze. Zachichotałam zakrywając dłonią usta. Miło że mnie broni... następnie wstałam, przeszłam obok obolałego chłopak szorując lekko ręką po jego plecach, nie zatrzymałam się i doszłam do kuchni gdzie małą kicia wariowała łapiąc muchę. 
-Ooo...- słodko wyglądała polując na nią, po chwili wzięłam nuż który leżał na suszarce z zamkniętymi oczami rzuciłam w muchę, za to nuż wbił głębiej w ścianę. Wzięłam kicie na ręce i wróciłam z nią do mężczyzn. Zrobiłam małej delikatne łoże z grubego kocyka. Uśpiłam słodko kicie i położyłam. Chłopcy rozmawiali dość głośno, z lekką kłótnią, ale nie chciało mi się słuchać. Stanęłam prostu wyciągając ręce do góry z nudów. Przeglądałam pamiątki które stały na meblach. 
-Dobra gdzie łazienka? - dopytałam przerywając im kłótnię. 
-Tam- Gleadr szybko odpowiedział.
-Dobrze... a ręczniki? 
-A po co .... - spytał chłopak który się ślinił na widok nagiego brzucha. 
-Heh.. idę się wykąpać... - oznajmiłam pociągającym delikatnie wyginając kręgosłup. Następnie chciałam sięgnąć do szafki gdzie powinny być ręczniki. Chłopak szybko wstał a Gleadr za nim.
-Spokojnie.. tylko jej ręcznik dam... - od razu się obronił przed atakiem.
-Dziękuje - łobuzersko się uśmiechnęłam, wychodząc poprawiłam włosy podnosząc ręce do góry, spoglądając na nich kątem oka mrugając jednorazowo. Weszłam do łazienki i odkręciłam ciepłą wody, wanna dość spora jak dla mnie. W końcu jestem niska... Było dość sporo piany, lubię się relaksować w ciepłej wodzie. 
Gleadr?

poniedziałek, 20 lipca 2015

Od Stelli cd Gleadr'a

Zastanawiałam się... ogólnie w przyszłości dużo piłam, więc mam tak słabą głowę do piwa... bardzo szybko tracę pamięć i kontrole. 
-Wole Cole - oznajmiłam po chwili gdy przywrócił mnie na ziemie. Napiłam się spokojnie. Po czym położyłam kole i rozciągnęłam ciało wyginając się bardziej do tyłu za kanapę podnosząc tył w dodatku wyprostowując ręce. Westchnęłam i położyłam się na plecach miękko jedną ręką opierałam głowę. A drugą położyłam na gołym brzuchu. Chłopacy popatrzyli się na mnie po drugiej stronie stołu.
-No co? - spytałam lekko mrucząc słodko z dzikim uśmiechem. 
Gleadr?

czwartek, 16 lipca 2015

Od Stelli cd Gleadr'a

mhm... no dobrze... - uśmiechnęłam się, chłopiec już dostał rumieńców. Postanowiłam bardziej go rozgrzać z złośliwym uśmiechem. Tyłem przejechałam mu po kroczu, delikatnie raz do góry i do dołu.
-No to idziemy? -spytałam pociągającym głosem. Dalej z kicią na rękach po czym ruszyłam przodem poprawiając włosy z ramion, czułam wzrok chłopaków na moim ciele. I oto chodziło. W końcu się ruszyli. Aktualnie słońce powolutku zachodziło. Oni tam gadali sobie za mną a ja zabawiałam kotkę idąc dalej do przodu będąc czujna jednocześnie. 
-Tutaj, - zawołał chłopak, ja się odwróciłam i zerknęłam na klatkę do której mieliśmy wejść. Weszłam za nimi. Otworzyły się drzwi... do klatki. W końcu dotarliśmy do drzwi mieszkalnych. Zaczęłam zwiedzać mieszkanie, ten pokazał od razu gdzie możemy spać. Następnie zgięłam się w kręgosłupie nie uginając w ogóle kolan, położyłam kotkę. Odwróciłam głowę chłopak spoglądał na mnie... Wyprostowałam się powoli. 
-Gdzie kuchnia? -spytałam. 
-Tam - pokazał, udałam się by nakarmić małą kicie. Podałam jej jedzenie. Po czym usiadłam na dość sporej sofie. Fajnie bo miękka... czekałam chwile czytając gazetę. Chłopcy w końcu przyszli. 
? :3

środa, 15 lipca 2015

Od Stelli cd Gleadr'a

Na samym początku otworzyłam oczy najszerzej jak sie da gwałtownie lekko osuwając głowę. Ale po chwile wpadłam na coś fajnego... Przybliżyłam się do Gleadr,a i tyłem przytuliłam do jego ciała. 
-A co.. zazdrosny? - spytałam przyjaciela chłopaka. Ten podrapał się z tyłu głowy. Mruknęłam słodko. 
-Nie... - jęknął. 
-Na pewno?... - dałam buziaka Kagamiemu, ludzkiego imienia chłopaka, w policzek. A jego przyjaciel szybko zamilkł. 
-To co? gdzie idziemy kochanie...? -uśmiechnęłam się dziko. 
Gleadr? xD

Od Stelli cd Gleadr'a

Podniosłam jedną brew krzyżując ręce, lekko kiwałam przeciwnie głową. Mój wzrok znudzonej laski powędrował z góry do dołu i s powrotem. Oboje z uśmiechem wpatrzeni byli we mnie. Następnie cos zaczęli gadać... przewróciłam oczami i spojrzałam w lewą stronę znudzona... a po chwili zauważyłam kotka... Siedzącego przed murem...


Jego słodka minka przyciągnęła od razu. Podeszłam do kici, i kucnęłam.
-Hey mały... nie bój się.. - wyciągnęłam lekko dłoń, a ten powąchał i zaczął się ocierać policzkiem. Podrapałam go za uszkami a ten przewrócił się na plecki. 
-Teraz po brzuszku? - lekko zachichotałam zabawiając kociaka. Chłopaki zapewne szukali mnie wzrokiem. Ja wzięłam maluszka na ręce, ci podeszli w moją stronę. 
-Nazwę cię... Carlotta - szepnęłam cichutko, kicia wtuliła się w moją klatkę piersiową. 
-Kto to Carlotta? -spytał chłopak który stał za mną. Ja odwróciłam się powoli pokazując kotkę. 
-Zgodzisz sie na kotka? -podniosłam brew. 
? xD

Od Stelli cd Gleadr;a

Kolejny człowiek... to w końcu ile jest tutaj takich osób... Lekko podniosłam kącik ust, i również przemieniłam się w człowieka, 


Poprawiłam włosy, chowając bronie, czyli lodowe strzały działające jak shurikeny. Wole je trzymać przy sobie, nie ufna byłam co do chłopaków. Stanęłam przed nim krzyżując ręce, spoglądałam na niego z góry, ten siedział... Gwałtownie rzucił we mnie piłką, a że miałam znakomity refleks złapałam przed twarzą. Pazury zacisnęłam z obu stron po czym piłka pękła, nawet mi powieka nie drgnęła od huku. Wyrzuciłam gumowe flaki. 
-Może i bym się przeszła... - spojrzałam na pazurki. Chłopak wstał, właściwie to był większy ode mnie, więc nie było możliwości bym teraz patrzyła na niego z góry. Znudzona ruszyłam przodem, ale nie za długo byłam na przodzie. Chłopak dotrzymywał mi kroku tuż obok. Trzymałam siebie za ramiona jakbym się otulała.
-Zimno ci? -spytał od razu. Odwróciłam wzrok.
-Nie... tak mam po prostu... - oznajmiłam spokojnie, agresja na razie przestałą gotować mi krew w środku. 
?

poniedziałek, 13 lipca 2015

Od Stelli cd Nightmermoon'a

Chciałam bardziej poznać członków... może to jakoś bardziej przybliży do stada... jak widać z tym się nie da. Wzruszyłam ramionami, wstałam i po prostu poszłam, najpierw normalnie a następnie w biegu skoczyła zmieniając się w smoka, od razu byłam w locie. Nikogo nie zmuszam aby ze mną rozmawiał, z resztą sama za tym nie przepadałam. Czas pozwiedzać inne tereny... mimo że słońce zachodziło. Kochałam noc bardziej od dnia.Znalazłam bardzo gładką i czystą skałę.W ludzkiej formie Usiała podkulając kolana oplatając rękoma. Głowę lekko podniosłam do góry obserwując księżyc jak i gwiazdy. Rozmyślałam nad sprawami z przeszłości... przez co zmiękłam. Ogólnie gdy za dużo myślę, pojawia się na twarzy załamanie. Rano znów powrócę do siebie... jednak nocami nie potrafię. Siedziałam tak z parę ładnych minut...

Od Stelli cd Gleadr'a

-Moje imię nie powinno cię interesować - burknęłam chamsko. Przez to że samiec wpadł na mnie i tera ciągnie tą niepotrzebną rozmowę latałam w miejscu. Kończyny spokojnie zwisały jednak nie tak za bardzo. Skrzyżowałam przednie łapy. 
-No plisss - poprosił z głupim wyrazem twarzy. Wpatrywałam się w niego znudzona, z lekko podniesioną brwią. 
-Ste... - cicho powiedziałam.
-Hm? Chyba nie usłyszałem. - uśmiechnęłam się, i pokazałam pazurkiem by się do mnie przybliżył, ten z uśmiechem podleciał bliżej. Łapami złapałam jego długi pysk, nastawiła jego ucho do warg. Następnie krzyknęłam głośno jednak nie tak by ogłuchł.
-Stella!!! - tego od razu odrzuciło, przez co zrobił salto do tyłu, tracąc równowagę, spadł w dół na trawę. Nic mu się nie stało, twardy z niego smok. Zainteresowało mnie to trochę. Podleciałam do niego, leżał na plecach a ja stanęłam nad nim. 
-Słyszałeś?A może powtórzyć... -dopytałam z dzikim uśmiechem. 
Gleadr? xD

Od Stelli cd Nightmermoon'a

-Oczko boli? - zaśmiałam się. Nie wiedziałam że on również zmienia się w człowieka... szczerze myślałam że to tylko ja tak potrafię. Również uczyniłam przemianę. Podeszłam do niego spokojniejsza. Usiadłam po prawej stronie ciała chłopaka. 
-Szukasz czegoś? - podniósł brew i jęknął chamsko.
-Kim jesteś? - przyznam że pierwszy raz byłam zaciekawiona smokiem który potrafi zmienić się z w postać ludzką... może dlatego że widzę takie stworzenie pierwszy raz... prócz siebie. 
-A co cie to obchodzi - podniósł się na rękach. Ja siedziałam po turecku. 
-Oj już nie bądź taki zły - złapałam go za policzek i wymiętoliłam. Ten się odsunął. Podniosłam brew... 
-To jak... Poznam twoje imię? -spytałam spokojnie, agresja wewnątrz duszy uspokoiła się.
Night?

Od Stelli cd Nightmermoon'a

Samiec wyprostował się chwaląc swoim tłustym cielskiem.
-ooo panie wielki zły schab.. nie bij mnie proszę - zirytowałam go i zaczęłam się śmiać. - wielkość to nie wszystko, im większy tym.. wolniejszy.. - w mgnieniu oka smoka już wędrowałam na nim jak stonoga po ręce człowieka. Skrzydła przywarłam do ciała by lepiej i szybciej się poruszać.
-Jestem tutaj. - Oznajmiłam jakby nigdy nic siedząc na jego ramieniu, tez walnął się łapą w to miejsce a ja szybko powędrowałam na drugie ramie.
-Nie trafiłeś. - powtórka programu.. tyle że tym razem zatrzymałam się na głowię.
-Gdzie jesteś? - warknął szukając mnie po całym ciele, ja przytrzymałam się na przednich łapach by nie spaść i głowę zniżyłam do jego oczy. Patrzyłam na niego do góry nogami.
-A kuku... - i zionęłam mu ogniem prosto w oko. Tego aż odrzuciło, następnie zeskoczyłam i stanęłam przed niem na czterech łapach, ustawiając sie bojowo.
-Ja tak mogę cały czas... a oczy stracisz... - warknęłam agresywnie.
Nightmermoon?

Od Stelli

Ach... pierwsze dni na nowych zaskakujących terenach prowadzące do zupełnie nowego życia... Pierwsze co.. to zaciekawiły mnie na sam słuch "Latające Wyspy" Więc zaraz za omówienie podstawowych czynności jak i stanowiska, wyfrunęłam zwiedzać. Pogoda dopisywała... Nie miałam trudności w szybkim wznoszeniu, a gdy byłam nad chmurami spokojnie fruwałam delikatnie i powoli wprawiając w ruch skrzydła, co do szybkości była dość spora, nawet z równowagą nie było problemu. Wiaterek powiewał moimi włosami... Widziałam już szczyty skał wychodzące delikatnie z chmur, zniżyłam lot, i ku moim oczom ukazała się piękna Zetopia.
-O no proszę... - uśmiechnęłam się na sam widok... Be przeszkód przyspieszyłam by jak najszybciej zwiedzić te cudowne miejsce... Wylądowałam trochę jakby niechętnie... ale przyznam że trawa naprawdę była delikatna lekko muśnięta poranną rosą. Drzewa były tak ogromne że bez problemu można na nich posiedzieć... I tak zrobiłam, korzystając z samych pazurów wbiłam się na pionową gałąź dość masywną, Położyłam kuperek. Przednie kończyny bardzo były blisko ciałą gdyż zazwyczaj siedzę ciasno ale z wyprostowanym grzbietem. Ogon spokojnie zwisał w duł, jedynie włochata końcówka co chwile sie gibała raz na prawo.. raz na lewo.. jak u kotka, pysk lekko podniesiony dumnie do góry z zamkniętymi oczami... do czasu aż usłyszałam głos.
-UWAGA! -krzyknął, oczy natychmiast się otworzyły a źrenice zmniejszyły. Nim się zdążyłam obejrzeć jakieś samiec wpadł na mnie zwalając z drzewa prosto na ziemie. Upadłam twardo, gdyż w dodatku smok na mnie... Nie miałam jak zareagować gdyż między uderzeniem a krzykiem "uwaga" było... 0,1 sekundy.
-O sory... - rzekł samiec. i w tym samym czasie odwróciłam się gwałtownie do niego wysuwając zęby, chwytając pazurami za jego krtań i powalając na ziemie. Leżał na plecach. Teraz ja dominowałam nad nim... Miałam ochotę wbić kły w tą jego łuskowatą skórę... jednak nie zrobiłam tego.. A dlaczego? Poczułam zapach , który jednoczył się z tym stadem. Członka nie mogłam zabić.. ale to nie znaczy że nie mogę okaleczyć.
-Naucz się parkować! Nie wychodzi latanie?! - dalej silnie trzymałam rękę zaciśnięta na gardle smoka.
Jakis Samiec?

Nowa Samica


Stella 

Pauu Lina krytyczna biel