- D-Dochodzę...- jęknęła cicho Stella.
- Nie ty jedna...- uśmiechnąłem się zdyszany i spocony. Kilka kropel mojego potu znalazło sie na ciele kobiety.- Mogę sie w tobie spuścić?- zapytałem się.
- Ale nie zajdę w ciąże?- odpowiedziała lekko spanikowana.
- Nie. Zabezpieczyłem się.- puściłem jej oczko. Niestety dłużej nie wytrzymałem. Spuściłem się w niej. Oboje głośno wydaliśmy z siebie dźwięki rozkoszy. Odchyliłam lekko głowę do tyłu.- Stella...- Pochyliłem się nad nią i wyszedłem z niej.
- Tak?- uniosła jedną brew.
- Byłaś boska.- mocno ją przytuliłem i pogłaskałem ją po głowie. Chyba jednak coś do niej czuję?
Stella? <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz