- Rozumiem.- powiedziałem łagodnie. Szliśmy przez las w ciszy. W końcu dłużej nie wytrzymałem i spojrzałem na nią.
- Chcesz pójść do miasta?- zaproponowałem.
- A po co?- zapytała się.
- Hmmm... Pochodzić trochę po mieście, po sklepach. Nie wiem co ty chcesz, bo i tak niedługo muszę iść tam by załatwić kilka rzeczy.- odpowiedziałem spokojnym i miłym głosem. Ponownie między nami trwała cisza.
~ Eh.. Beznadziejny jesteś jeśli chodzi o nawiązywanie kontatków z dziewczynami...~ westchnąłem zrezygnowany w myślach.
Stella?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz