Spojrzałam na diamentowego smoka.
- Nie spodziewałam się, że w ciągu kilku dni przybędzie kilka smoków.
- Heh... Fajnie, a teraz dasz mi spokój?- warknął.
- Eh... jak chcesz.- usiadłam koło niego.
- Dlaczego nie idziesz?- zapytał.
- Powiedziałeś, że mam ci dać spokój, a nie odjeść.- pokazałam mu język.
- Wkurzająca jesteś.- warknął.
- Heh...- uśmiechnęłam się złośliwie.- Przyszłam do ciebie z jednym powodem. Ciekawi mnie twoja moc. Powalczysz ze mną?- zapytałam się zaciekawiona.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz