środa, 15 lipca 2015

Od Stelli cd Gleadr'a

Zamyśliłam się... może faktycznie powinnam poznać trochę miasto... tereny na którym rodzą się zwykli ludzie. 
-Dobrze... możemy się przejść - uśmiechnęłam się dziko, - ale najpierw... zmienię strój... w końcu jest ciepło - podniosłam brew, kliknęłam palcami, woda z jeziora byłą niedaleko i popędziła do mnie krążąc wokół zakrywając na dosłowną sekundę.



Woda szybko od szybowała, a jasność przeminęła. Następnie z normalnym naświetleniem wyglądałam tak...


-Okey możemy już iść... - podeszłam do niego delikatnie musnęłam palcami jego policzka przechodząc. Przyspieszyłam , po czym w biegu skoczyłam zmieniając się w tym samym czasie. Od razu wzbijając się w powietrze, miałam przewagę. Odwróciłam się do samca, również dokonał przemiany. Wiedziałam gdzie lecieć więc długo na niego nie musiałam czekać. Wylądowałam na odpowiednią odległość od miasta przemieniając się przed lądowaniem. Chłopak również popisując się zrobił w dodatku saldo. Prychnęłam i wychyliłam głowę zza krzaków kucając przy okazji, spoglądając na oświetlone miasto. 
-Zapowiada się ciekawie. - wyprostowałam kręgosłup, otrzepałam się z kurzu i poprawiłam ubranie. Ruszyliśmy do miasta. Aktualnie przechodziliśmy przez dość sporą ścieżkę. Samochód jechał z tyłu.
-Uważaj - chłopak chwycił mnie za ramie i przyciągnął do siebie. Pojazd przejechał spokojnie obok. Spojrzałam na twarz mężczyzny ten lekko się uśmiechnął, podniosłam kącik ust ale na krótko. 
-To co masz do załatwienia? - spytałam po chwili.
Gleadr?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pauu Lina krytyczna biel