wtorek, 28 lipca 2015

Od Stelli cd Gleadr'a

-Zasłodzisz mnie... - powiedziałam z słodkim uśmiechem, po czym zamknęłam oczy i czule wtuliłam się w niego. Przez ten numerek tak mnie wymęczył że ogólnie nawet nie miałam ochoty wstawać. Przy jego bliskości normalnie prawie natychmiast zasypiałam, zwłaszcza po tym wszystkim. Chłopak również był zmęczony, bardziej ode mnie. Nic się nie zbierało by wstał, zamknął oczy tuląc mnie do siebie. Miałam bardzo lekki sen, jakby się poruszył od razu otwieram oczy. Parę godzin później przebudziłam się, plecami przytulona do klatki piersiowej chłopaka, swoimi rękoma otulał. On już nie spał, zbudził się parę minut przede mną. Odwróciłam głowę w jego stronę, uśmiechnął się , a ja odwzajemniłam, pocałowałam go.
-Wstajemy? - spytał po pocałunku.
-Hm... tak jest fajnie... ale faktycznie trzeba wstać - oznajmiłam spokojnie delikatnie chichocząc na końcu. Puścił mnie a ja wstałam szybko na nogi rozprostują się, wygięłam kręgosłup a ręce podniesione wysoko na ręce. Dopiero po tym znalazłam ręcznik by zakryć nagie ciało.
-Idę sie przemyć... szybko pójdzie - rzekłam uśmiechnięta, po czym otworzyłam drzwi, przed nimi siedział przyjaciel Gleadr'a. Myślałam że go nie ma... przewróciłam oczami i ruszyłam do łazienki.
Gleadr?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pauu Lina krytyczna biel