-Nie wiem. Zaśmiałam się łapiąc go za dłonie i ciągnąć żeby wstał. Muszę przyznać, był bardzo przystojny i taki miły.... gdy ten się podniósł jakoś tak wyszło ze byliśmy trochę za blisko siebie...Położyłam moje dłonie na jego klatkę piersiową i odepchnęłam go, zacząwszy uciekać.
-Złap mnie! Krzyknęłam.
Uciekałam dość długo i dopiero na końcu polany zmęczyłam się. Ten złapał mnie obejmując mnie w pasie. Słyszałam jego oddech, był bardzo szybki.
-Boże ile ty masz siły? Spytał zdyszany.
-Tyle ile trzeba. Zaśmiałam się i zaraz dodałam.
-Puść mnie!
-Nie bo mi znowu uciekniesz!
Zaśmialiśmy się, chłopak uwolnił mnie z zacisku swoich silnych rąk. Padłam na ziemię, leżałam na plecach Naruto zrobił to samo.
-Wiesz na co mam ochotę? Spytałam.
-Jeszcze nie....
-Na ramen! Uśmiechnęłam się.
Naruto?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz