- Tak!- powiedziałam. Polubiłam tego smoka. Ciekawa z niego osoba.
- co ty taka szczęśliwa?- uniósł jedną brew.
- Jakby ci tu wytłumaczyć...- zamyśliłam sie na chwilę.- No wiesz... Nikt oprócz moje przybranego brata nie było dla mnie miły...- odparłam.
- A czy ja byłem miły?- spojrzał na mnie zaskoczony.
- Dla mnie tak... Rozmawiałam na razie na luzie tylko z tobą i Gleadr'em. Mało kto chce ze mną się kolegować. Wszyscy mówią mi jedno: Nie zasługujesz na życie. Twoje miejsce jest w piekle.- zacytowałam zdanie wielu ludzi.
Wanders?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz