-Jakby ci to ująć, nie to że nie jestem wolna tylko...
-Tylko co?
-Nie mogę latać sama...
-Jak to? Spytał zdziwiony.
-Tak to. Powiedziałam pokazując sztuczną lotkę.
-Oł...To przykre...
-Nie to żenujące. Odparłam waląc ogonem w ziemię.
-Jak to się stało?
-Kiedyś leciałam nad pewną wyspą i wtedy znikąd złapali mnie w sieć, gdy spadłam po prostu się oderwało....
Samiec rozejrzał się i rzekł.
-Gdzie ten twój kolega? Spytał.
-Tam, odparłam pokazując w stronę klifu.
-Mogę go poznać?
-Taaa...ale nie wspominaj że każdy smok może przybrać ludzką postać bo cię zabiję.
-Nie powiedziałaś mu że możesz się zmieniać?
-Nie i nie chcę żeby się dowiedział...
-Czemu?
-Znasz zasady, nie możemy za dużo mówić ludziom, a ja dmucham na zimne....
Naruto?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz