Uśmiechnęłam się do smoka i rzekłam:
-On po prostu jest zazdrosny...
-O co?
-O to że spędzam więcej czasu z tobą.
Siedzieliśmy jeszcze chwilę, później poszłam do jaskini.
-Hej Nicki. Uśmiechnęłam się do smoczka.
-Mama! Ucieszył się.
-Byłeś pod strumieniem?
-Tak,Tak..
-Ułożyłeś piórka?
-Oczywiście.
-To do gniazda spać... Zaśmiałam się.
Smoczek podreptał słodko i wdrapał się do gniazda..
-Mamo! zawołał.
-Tak?
-Opowiedz mi bajkę!
-No dobrze, ale potem idź spać..
-Dobrze!
Opowiedziałam pierwszą lepszą historię, mały poszedł spać i ja też. Rano obudziło mnie jak zwykle wołanie... Zazwyczaj było to wołanie Czkawki, ale dziś obudził mnie kto inny.
-Nicki, daj mi spać! Mruknęłam.
-Ale ja chcę się bawić!
-Pobaw się z Czkawką....
-Ale on jest pojebany!
-Fajnie, albo on albo spać...
-Mamoooooooooooooo! Jęknął.
Otworzyłam powili oczy, wstając i otrzepując się.
-I tak mnie już obudziłeś.... Uśmiechnęłam się.
-Kichi? Usłyszałam nagle. Obejrzałam się za mną stał Naruto...
-O hej! Ucieszyłam się.
-Mamo! Mieliśmy się bawić! Jęknął mały.
-Poczekaj chwilę. Powiedziałam i podeszłam do chłopaka.
-No dobra... Powiedział Nicki, odmieniając się w człowieka i łapiąc piłkę w ręce, po czym wybiegł z jaskini, ale za chwilę wrócił się spojrzał od góry od dołu na Naruto i rzekł:
-Dzień dobry! Następnie znowu wybiegł.
Naruto spojrzał na mnie dziwnie, nie zrozumiałam o co chodzi więc spytałam...
-No co?
Naruto?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz