mhm... no dobrze... - uśmiechnęłam się, chłopiec już dostał rumieńców. Postanowiłam bardziej go rozgrzać z złośliwym uśmiechem. Tyłem przejechałam mu po kroczu, delikatnie raz do góry i do dołu.
-No to idziemy? -spytałam pociągającym głosem. Dalej z kicią na rękach po czym ruszyłam przodem poprawiając włosy z ramion, czułam wzrok chłopaków na moim ciele. I oto chodziło. W końcu się ruszyli. Aktualnie słońce powolutku zachodziło. Oni tam gadali sobie za mną a ja zabawiałam kotkę idąc dalej do przodu będąc czujna jednocześnie.
-Tutaj, - zawołał chłopak, ja się odwróciłam i zerknęłam na klatkę do której mieliśmy wejść. Weszłam za nimi. Otworzyły się drzwi... do klatki. W końcu dotarliśmy do drzwi mieszkalnych. Zaczęłam zwiedzać mieszkanie, ten pokazał od razu gdzie możemy spać. Następnie zgięłam się w kręgosłupie nie uginając w ogóle kolan, położyłam kotkę. Odwróciłam głowę chłopak spoglądał na mnie... Wyprostowałam się powoli.
-Gdzie kuchnia? -spytałam.
-Tam - pokazał, udałam się by nakarmić małą kicie. Podałam jej jedzenie. Po czym usiadłam na dość sporej sofie. Fajnie bo miękka... czekałam chwile czytając gazetę. Chłopcy w końcu przyszli.
? :3
czwartek, 16 lipca 2015
środa, 15 lipca 2015
Od Gleadr'a cd Stelli
Otworzyłem szeroko oczy.
~ Co jej wpadło do głowy...?~ pomyślałem.
- K-kochanie?- uniosłem jedna brew.
- No a co?- zrobiła słodką o niewinną minkę.
- E-Eto...- podrapałem się za głowa.
- Ta mina...!- wybuchnął Kiyoshi głośnym śmiechem.- Aż mi się przypomina taka jedna sytuacja.- zgiął się w pół śmiejąc się.
- Z...?- uniosła jedną brew Stella.
- Eh... Jadłem brokuły... Więcej nie powiem.- warknąłem. Na mojej twarzy pojawił się lekki rumieniec.
Stella? XD Nie wnikaj.
Od Stelli cd Gleadr'a
Na samym początku otworzyłam oczy najszerzej jak sie da gwałtownie lekko osuwając głowę. Ale po chwile wpadłam na coś fajnego... Przybliżyłam się do Gleadr,a i tyłem przytuliłam do jego ciała.
-A co.. zazdrosny? - spytałam przyjaciela chłopaka. Ten podrapał się z tyłu głowy. Mruknęłam słodko.
-Nie... - jęknął.
-Na pewno?... - dałam buziaka Kagamiemu, ludzkiego imienia chłopaka, w policzek. A jego przyjaciel szybko zamilkł.
-To co? gdzie idziemy kochanie...? -uśmiechnęłam się dziko.
Gleadr? xD
-A co.. zazdrosny? - spytałam przyjaciela chłopaka. Ten podrapał się z tyłu głowy. Mruknęłam słodko.
-Nie... - jęknął.
-Na pewno?... - dałam buziaka Kagamiemu, ludzkiego imienia chłopaka, w policzek. A jego przyjaciel szybko zamilkł.
-To co? gdzie idziemy kochanie...? -uśmiechnęłam się dziko.
Gleadr? xD
Od Kichi Cd Naruto
-I co w tym złego? Spytałam.
-No niby nic...
-No właśnie, a mi to sprawia radochę. Uśmiechnęłam się.
Samiec zaśmiał się ze mnie i nie mógł przestać, co przyznam wkurzyło mnie. Nagle moje ciało zmieniło się, wtedy ryknęłam na niego zła.....
Odskoczył przestraszony i spojrzał na mnie. Ze skwaszoną miną strzeliłam focha. Naruto był bardzo zaskoczony, jednak przewrócił tylko oczami i podszedł do mnie.
-Co strzelamy foha?
Naskoczyłam na niego przewracając na grzbiet.
-Surprise! Zaśmiałam się i odbiegłam.
Zaczęliśmy się ganiać i śmiać głośno, ale zabawę przerwał nagle donośny głos, wielkiego kryształowego smoka...
-Kichi! Warknął.
-Tak? Spytałam zdenerwowana.
-Gdzie ty się pałętasz, jeszcze z samcami... Powiedział niechętnie.
-Przepraszam, braciszku. Powiedziałam słodko.
Night spojrzał złym wzrokiem na Naruto, ten przełknął tylko ślinę.
-Night, to jest Naruto, Naruto to mój brat Nightmermoon..
-Miło mi... Powiedział zimno i z sarkazmem Night.
-Mi również. Odparł mój przyjaciel.
-Ale to mi już w tej chwili do jaskini. Warknął mój brat.
-Bo co?
-Bo siostra Gammy nie powinna zarażać się wcześniactwem od tych zwykłych.
-A czym oni się różnią od nas?
-Wszystkim, to zaraza..
-Sam nią jesteś... Warknęłam i odbiegłam gdzieś w las.
Usłyszałam jeszcze tylko słowa brata skierowane do Naruto " jeszcze raz ją dotkniesz a wypruje ci flaki" po nich wielki smok odleciał. Biegłam szybko nie patrząc na drogę w końcu zatrzymałam się nad urwiskiem...
Naruto?
-No niby nic...
-No właśnie, a mi to sprawia radochę. Uśmiechnęłam się.
Samiec zaśmiał się ze mnie i nie mógł przestać, co przyznam wkurzyło mnie. Nagle moje ciało zmieniło się, wtedy ryknęłam na niego zła.....
Odskoczył przestraszony i spojrzał na mnie. Ze skwaszoną miną strzeliłam focha. Naruto był bardzo zaskoczony, jednak przewrócił tylko oczami i podszedł do mnie.
-Co strzelamy foha?
Naskoczyłam na niego przewracając na grzbiet.
-Surprise! Zaśmiałam się i odbiegłam.
Zaczęliśmy się ganiać i śmiać głośno, ale zabawę przerwał nagle donośny głos, wielkiego kryształowego smoka...
-Kichi! Warknął.
-Tak? Spytałam zdenerwowana.
-Gdzie ty się pałętasz, jeszcze z samcami... Powiedział niechętnie.
-Przepraszam, braciszku. Powiedziałam słodko.
Night spojrzał złym wzrokiem na Naruto, ten przełknął tylko ślinę.
-Night, to jest Naruto, Naruto to mój brat Nightmermoon..
-Miło mi... Powiedział zimno i z sarkazmem Night.
-Mi również. Odparł mój przyjaciel.
-Ale to mi już w tej chwili do jaskini. Warknął mój brat.
-Bo co?
-Bo siostra Gammy nie powinna zarażać się wcześniactwem od tych zwykłych.
-A czym oni się różnią od nas?
-Wszystkim, to zaraza..
-Sam nią jesteś... Warknęłam i odbiegłam gdzieś w las.
Usłyszałam jeszcze tylko słowa brata skierowane do Naruto " jeszcze raz ją dotkniesz a wypruje ci flaki" po nich wielki smok odleciał. Biegłam szybko nie patrząc na drogę w końcu zatrzymałam się nad urwiskiem...
Naruto?
Od Gleadr'a cd Stelli
Spojrzałem na nie i uśmiechnąłem się.
- No spoko...- powiedziałem.- Z resztą.... Co się mnie pytasz?- uniosłem jedną brew.
- No... Jesteś betą i powinnam zapytać się o zgodę.- spojrzała na mnie błagalnie.
- Eh... No zabierz tego kotka.. Na szczęście to nie pies...- westchnąłem cicho.
- Czekaj... Pyta ciebie o pozwolenie... Więc...- uśmiechnął sie złośliwie Kiyoshi.- JEST TWOJĄ DZIEWCZYNA!- krzyknął głośno.
~ Ja pi*rdolę... Poddaję się.~ pokręciłam głową.
- Nie... Nie jest.- spuściłem wzrok.- Wybacz Stella, ale Kiyoshi-senpai zawsze jest taki.- odparłem załamanym głosem.
Stella? XD
Od Stelli cd Gleadr'a
Podniosłam jedną brew krzyżując ręce, lekko kiwałam przeciwnie głową. Mój wzrok znudzonej laski powędrował z góry do dołu i s powrotem. Oboje z uśmiechem wpatrzeni byli we mnie. Następnie cos zaczęli gadać... przewróciłam oczami i spojrzałam w lewą stronę znudzona... a po chwili zauważyłam kotka... Siedzącego przed murem...
Jego słodka minka przyciągnęła od razu. Podeszłam do kici, i kucnęłam.
-Hey mały... nie bój się.. - wyciągnęłam lekko dłoń, a ten powąchał i zaczął się ocierać policzkiem. Podrapałam go za uszkami a ten przewrócił się na plecki.
-Teraz po brzuszku? - lekko zachichotałam zabawiając kociaka. Chłopaki zapewne szukali mnie wzrokiem. Ja wzięłam maluszka na ręce, ci podeszli w moją stronę.
-Nazwę cię... Carlotta - szepnęłam cichutko, kicia wtuliła się w moją klatkę piersiową.
-Kto to Carlotta? -spytał chłopak który stał za mną. Ja odwróciłam się powoli pokazując kotkę.
-Zgodzisz sie na kotka? -podniosłam brew.
? xD
-Hey mały... nie bój się.. - wyciągnęłam lekko dłoń, a ten powąchał i zaczął się ocierać policzkiem. Podrapałam go za uszkami a ten przewrócił się na plecki.
-Teraz po brzuszku? - lekko zachichotałam zabawiając kociaka. Chłopaki zapewne szukali mnie wzrokiem. Ja wzięłam maluszka na ręce, ci podeszli w moją stronę.
-Nazwę cię... Carlotta - szepnęłam cichutko, kicia wtuliła się w moją klatkę piersiową.
-Kto to Carlotta? -spytał chłopak który stał za mną. Ja odwróciłam się powoli pokazując kotkę.
-Zgodzisz sie na kotka? -podniosłam brew.
? xD
Od Nightmermoona cd Clair
Spałem sobie na polanie, gdy tu nagle obudziło mnie jakieś ukłucie na ogonie, zły spojrzałem w stronę końcówki i zobaczyłem małego smoczka. Z początku chciałem go zrzucić ale uznałem że to zły pomysł, jeszcze bym mu coś zrobił...
-Co chcesz? Spytałem, odstawiając ją na ziemię.
-N-nic...
-To po co mnie gryziesz?
-Ja nie chciałam spaść...
-To po co na mnie wchodziłaś?
-Bo pomyliłam cię z górą... Odparła, wtedy zobaczyłem że się mnie boi....
Odmieniłem się w człowieka i usiadłem na trawie przyglądając się jej...
-Jak masz na imię?
-Clarisse, a ty?
-Nightmermoon, boisz się mnie?
-Trochę.
Wtedy usłyszałem burczenie w jej brzuszku, zrobiło mi się jej żal....
-Gdzie twoja mama?
-Nie, wiem...
-Choć do mnie... Powiedziałem spokojnie, a ta podeszła powoli i słabo. Wziąłem ją na ręce i rzekłem.
-Lubisz ryby?
-No, nawet...
-Nakarmię cię. Uśmiechałem się ciepło.
-N-Naprawdę?
-Tak i od razu pójdziesz pod strumień bo się uświniłaś...
Mała przypominała mi moją młodszą siostrę, poza tym nawet i ja okazuję uczucia, ale tylko wobec tych których polubię. Dotarliśmy do mojej jaskini, delikatnie umyłem smoczka z błota w czystej diamentowej, termalnej wodzie i dałem jej jeść. Patrzałem na nią jak zajada, gdy nagle usłyszałem wołanie...
-Night! Usłyszałem głos siostry.
-Tu jestem! Machnąłem do niej.
Nocna furia podeszła do mnie, ale gdy zobaczyła małą była mocno zdziwiona....
-Co to za mała?
-To Clarisse, Clarisse to jest Kichi moja młodsza siostra. Przedstawiłem je sobie.
-Cześć Clarisse. Rzekła Kichi odmieniając się w człowieka i siadając obok mnie...
Clarisse ?
-Co chcesz? Spytałem, odstawiając ją na ziemię.
-N-nic...
-To po co mnie gryziesz?
-Ja nie chciałam spaść...
-To po co na mnie wchodziłaś?
-Bo pomyliłam cię z górą... Odparła, wtedy zobaczyłem że się mnie boi....
Odmieniłem się w człowieka i usiadłem na trawie przyglądając się jej...
-Jak masz na imię?
-Clarisse, a ty?
-Nightmermoon, boisz się mnie?
-Trochę.
Wtedy usłyszałem burczenie w jej brzuszku, zrobiło mi się jej żal....
-Gdzie twoja mama?
-Nie, wiem...
-Choć do mnie... Powiedziałem spokojnie, a ta podeszła powoli i słabo. Wziąłem ją na ręce i rzekłem.
-Lubisz ryby?
-No, nawet...
-Nakarmię cię. Uśmiechałem się ciepło.
-N-Naprawdę?
-Tak i od razu pójdziesz pod strumień bo się uświniłaś...
Mała przypominała mi moją młodszą siostrę, poza tym nawet i ja okazuję uczucia, ale tylko wobec tych których polubię. Dotarliśmy do mojej jaskini, delikatnie umyłem smoczka z błota w czystej diamentowej, termalnej wodzie i dałem jej jeść. Patrzałem na nią jak zajada, gdy nagle usłyszałem wołanie...
-Night! Usłyszałem głos siostry.
-Tu jestem! Machnąłem do niej.
Nocna furia podeszła do mnie, ale gdy zobaczyła małą była mocno zdziwiona....
-Co to za mała?
-To Clarisse, Clarisse to jest Kichi moja młodsza siostra. Przedstawiłem je sobie.
-Cześć Clarisse. Rzekła Kichi odmieniając się w człowieka i siadając obok mnie...
Clarisse ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


