Nie wiem jak to ująć ale młoda zmieniła krzesło w kryształ...Uśmiechnąłem się na ten widok i spojrzałem na nią.
-Młoda masz ty talent.
-Nie jesteś zły?
-Niby czemu mam być zły? Powiedziałem głaszcząc ją po łebku.
-Bo zepsułam krzesło.....
-Jak byłem w twoim wieku to zepsułem las i jakoś żyję... Zaśmiałem się.
-Ty też umiesz zamieniać coś w kryształ?
-Nie, ja robię tak.... Powiedziałem dotykając ziemi, wtedy cała jaskinia pokryła się cierniami z diamentów, ale zaraz powróciła do normalnego stanu...
-Wow....
-A jak robi twoja siostra? Spytała zaciekawiona...
-Kicia zademonstruj... Kichi zmieniła się w smoka i wystrzeliła plazmę w nocne niebo, co spowodowało ogromny wybuch...
-Fajerwerki!! Ucieszyła się mała.
Kichi pożegnała się z nami i poszła do swojej jaskini...
-Wiesz co mała, jutro będziesz miała kolegę.
-Jakiego?
-To smoczek którym opiekuje się moja siostra.
-A fajny jest?
-Sama zobaczysz, ale teraz spać.
-Ohh...Ale ja nie jestem zmęczona!
-To zostajesz sama bo ja idę spać... Powiedziałem przemieniając się w smoka i wchodząc do innego pomieszczenia, mała za chwile przybiegła i położyła się przymnie....
Clair?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nightmernoon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nightmernoon. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 lipca 2015
środa, 15 lipca 2015
Od Nightmermoona cd Clair
Spałem sobie na polanie, gdy tu nagle obudziło mnie jakieś ukłucie na ogonie, zły spojrzałem w stronę końcówki i zobaczyłem małego smoczka. Z początku chciałem go zrzucić ale uznałem że to zły pomysł, jeszcze bym mu coś zrobił...
-Co chcesz? Spytałem, odstawiając ją na ziemię.
-N-nic...
-To po co mnie gryziesz?
-Ja nie chciałam spaść...
-To po co na mnie wchodziłaś?
-Bo pomyliłam cię z górą... Odparła, wtedy zobaczyłem że się mnie boi....
Odmieniłem się w człowieka i usiadłem na trawie przyglądając się jej...
-Jak masz na imię?
-Clarisse, a ty?
-Nightmermoon, boisz się mnie?
-Trochę.
Wtedy usłyszałem burczenie w jej brzuszku, zrobiło mi się jej żal....
-Gdzie twoja mama?
-Nie, wiem...
-Choć do mnie... Powiedziałem spokojnie, a ta podeszła powoli i słabo. Wziąłem ją na ręce i rzekłem.
-Lubisz ryby?
-No, nawet...
-Nakarmię cię. Uśmiechałem się ciepło.
-N-Naprawdę?
-Tak i od razu pójdziesz pod strumień bo się uświniłaś...
Mała przypominała mi moją młodszą siostrę, poza tym nawet i ja okazuję uczucia, ale tylko wobec tych których polubię. Dotarliśmy do mojej jaskini, delikatnie umyłem smoczka z błota w czystej diamentowej, termalnej wodzie i dałem jej jeść. Patrzałem na nią jak zajada, gdy nagle usłyszałem wołanie...
-Night! Usłyszałem głos siostry.
-Tu jestem! Machnąłem do niej.
Nocna furia podeszła do mnie, ale gdy zobaczyła małą była mocno zdziwiona....
-Co to za mała?
-To Clarisse, Clarisse to jest Kichi moja młodsza siostra. Przedstawiłem je sobie.
-Cześć Clarisse. Rzekła Kichi odmieniając się w człowieka i siadając obok mnie...
Clarisse ?
-Co chcesz? Spytałem, odstawiając ją na ziemię.
-N-nic...
-To po co mnie gryziesz?
-Ja nie chciałam spaść...
-To po co na mnie wchodziłaś?
-Bo pomyliłam cię z górą... Odparła, wtedy zobaczyłem że się mnie boi....
Odmieniłem się w człowieka i usiadłem na trawie przyglądając się jej...
-Jak masz na imię?
-Clarisse, a ty?
-Nightmermoon, boisz się mnie?
-Trochę.
Wtedy usłyszałem burczenie w jej brzuszku, zrobiło mi się jej żal....
-Gdzie twoja mama?
-Nie, wiem...
-Choć do mnie... Powiedziałem spokojnie, a ta podeszła powoli i słabo. Wziąłem ją na ręce i rzekłem.
-Lubisz ryby?
-No, nawet...
-Nakarmię cię. Uśmiechałem się ciepło.
-N-Naprawdę?
-Tak i od razu pójdziesz pod strumień bo się uświniłaś...
Mała przypominała mi moją młodszą siostrę, poza tym nawet i ja okazuję uczucia, ale tylko wobec tych których polubię. Dotarliśmy do mojej jaskini, delikatnie umyłem smoczka z błota w czystej diamentowej, termalnej wodzie i dałem jej jeść. Patrzałem na nią jak zajada, gdy nagle usłyszałem wołanie...
-Night! Usłyszałem głos siostry.
-Tu jestem! Machnąłem do niej.
Nocna furia podeszła do mnie, ale gdy zobaczyła małą była mocno zdziwiona....
-Co to za mała?
-To Clarisse, Clarisse to jest Kichi moja młodsza siostra. Przedstawiłem je sobie.
-Cześć Clarisse. Rzekła Kichi odmieniając się w człowieka i siadając obok mnie...
Clarisse ?
poniedziałek, 13 lipca 2015
Od Nightmermoon'a Cd Stella
-A co cię to obchodzi? Spytałem zły.
-No, nie bądź taki...
-Jaki?
-Taki zimny...
-Zawsze taki byłem i będę! Wkurzyłem się, wstając ale ta złapała mnie za nadgarstek i posadziła na ziemi.
-To jak masz na imię? Spytała ponownie.
-Nig.....a i tak nie wymówisz.... Machnąłem ręką, kładąc się na trawie.
-Powiedz!
-Nie...
-Czemu?
-Bo i tak nie zapamiętasz i nie wymówisz.
-To przynajmniej mi je zdradź.
-Najpierw ty powiedz....
-Stella, miło mi.
-Nightmermoon, a teraz dasz mi spokój?
Stella?
-No, nie bądź taki...
-Jaki?
-Taki zimny...
-Zawsze taki byłem i będę! Wkurzyłem się, wstając ale ta złapała mnie za nadgarstek i posadziła na ziemi.
-To jak masz na imię? Spytała ponownie.
-Nig.....a i tak nie wymówisz.... Machnąłem ręką, kładąc się na trawie.
-Powiedz!
-Nie...
-Czemu?
-Bo i tak nie zapamiętasz i nie wymówisz.
-To przynajmniej mi je zdradź.
-Najpierw ty powiedz....
-Stella, miło mi.
-Nightmermoon, a teraz dasz mi spokój?
Stella?
Od Nightmermoon'a Cd Stella
Warknąłem na nią, rozprostowałem skrzydła i z wielką prędkością wyleciałem w powietrze.
Może i byłem powolny na ziemi ale w powietrzu to inna bajka. Nie bez powodu byłem gammą.
-Co robaczku? Zaśmiałem się, zdmuchując ją z powrotem na ziemię podmuchem wiatru moich skrzydeł.
-Młoda lepiej nie zadzieraj z bardziej doświadczonymi... Zadrwiłem i odleciałem.
Walnąłem się na łące, odmieniłem w człowieka i leżałem patrząc w chmurki. Ale ten robak musiał mnie wytropić i za mną przylecieć.
-Schab! Zwróciła się do mnie...
-Czego pierdoło? Spytałem nawet nie patrząc na nią.
Stella?
Może i byłem powolny na ziemi ale w powietrzu to inna bajka. Nie bez powodu byłem gammą.
-Co robaczku? Zaśmiałem się, zdmuchując ją z powrotem na ziemię podmuchem wiatru moich skrzydeł.
-Młoda lepiej nie zadzieraj z bardziej doświadczonymi... Zadrwiłem i odleciałem.
Walnąłem się na łące, odmieniłem w człowieka i leżałem patrząc w chmurki. Ale ten robak musiał mnie wytropić i za mną przylecieć.
-Schab! Zwróciła się do mnie...
-Czego pierdoło? Spytałem nawet nie patrząc na nią.
Stella?
Od Nightmermoon'a Cd Saeko
-Nie! Warknąłem i wstałem. Wywyższyłem się nad nią i rzekłem.
-Nie będę walczyć z dzieciakiem. Dodałem.
-Nie jestem dzieckiem!
-Jesteś, jak każdy...
-A ty to nie? Wyjątek?
-Jestem dorosły i nie mam czasu na zabawę z tobą, jestem gammą mam robotę. Warknąłem wzlatując w powietrze....
Jak chcesz?
-Nie będę walczyć z dzieciakiem. Dodałem.
-Nie jestem dzieckiem!
-Jesteś, jak każdy...
-A ty to nie? Wyjątek?
-Jestem dorosły i nie mam czasu na zabawę z tobą, jestem gammą mam robotę. Warknąłem wzlatując w powietrze....
Jak chcesz?
Od Nightmermoon'a Cd Stella
Jak zwykle latałem sobie nad Zetopią, było tak nudno że zanim się obejrzałem zasnąłem w locie! Zacząłem spadać, wtedy obudziłem się. Z początku nie ruszało mnie to że się obiję ale gdy zobaczyłem samicę wolałem ją ostrzec.
-Uwaga! Krzyknąłem, ta nie zdążyła zareagować a byłem już z nią na ziemi
-O, sorry... Przeprosiłem, ale ta chyba wstała lewą łapą bo zaraz naskoczyła na mnie i zaczeła warczeć..
-Naucz się parkować! Nie wychodzi latanie?!
Jednym silnym ruchem zrzuciłem ją z siebie i warknąłem.
-Uważaj do kogo mówisz...
-Niby do kogo? Zadrwiła.
-Jestem tu gammą i nie radzę ci mnie denerwować. Powiedziałem prostując się i ukazując w pełnym świetle moje wielkie cielsko, byłem od niej 4 razy większy i silniejszy. A ta mała zaczęła mnie już wkurzać...
Stella? XDDD
-Uwaga! Krzyknąłem, ta nie zdążyła zareagować a byłem już z nią na ziemi
-O, sorry... Przeprosiłem, ale ta chyba wstała lewą łapą bo zaraz naskoczyła na mnie i zaczeła warczeć..
-Naucz się parkować! Nie wychodzi latanie?!
Jednym silnym ruchem zrzuciłem ją z siebie i warknąłem.
-Uważaj do kogo mówisz...
-Niby do kogo? Zadrwiła.
-Jestem tu gammą i nie radzę ci mnie denerwować. Powiedziałem prostując się i ukazując w pełnym świetle moje wielkie cielsko, byłem od niej 4 razy większy i silniejszy. A ta mała zaczęła mnie już wkurzać...
Stella? XDDD
Od Nightmermoon'a
Szedłem sobie łąką w ludzkiej postaci, mając dość wszystkiego. W końcu walnąłem się na ziemię, przymulony patrzałem w chmury.
~One to mają dobrze, nic całe dnie nie robią tylko powolnie płyną po niebie jakby nigdy nic....
Pomyślałem i zamknąłem oczy. Mój odpoczynek nie trwał za długo gdyż jakiś inny osobnik zaczął zakłócać ciszę..Otworzyłem oczy, nad moja głową ujrzałem wlepiające się we mnie gały. Jak gdyby nigdy nic spytałem.
-Czego dusza jęczy? Spytałem spokojnie.
-Niczego...
-To zostaw mnie w spokoju... Warknąłem i przewróciłem się na bok...
Ktoś?
~One to mają dobrze, nic całe dnie nie robią tylko powolnie płyną po niebie jakby nigdy nic....
Pomyślałem i zamknąłem oczy. Mój odpoczynek nie trwał za długo gdyż jakiś inny osobnik zaczął zakłócać ciszę..Otworzyłem oczy, nad moja głową ujrzałem wlepiające się we mnie gały. Jak gdyby nigdy nic spytałem.
-Czego dusza jęczy? Spytałem spokojnie.
-Niczego...
-To zostaw mnie w spokoju... Warknąłem i przewróciłem się na bok...
Ktoś?
Subskrybuj:
Posty (Atom)