sobota, 29 sierpnia 2015

Nowe Młode


  ,,Najgorzej jest być neutralnym, rozdartym między dwoma światami, nie do końca dobrym i nie do końca złym.”
Imię: Woren (czyt. Łoren)
Płeć: Samczątko
Wiek: 11 ludzkich/ 3 smocze
Głos: Nico di Angelo- Down
Wygląd: Woren jest smokiem średniej wielkości budzącym grozę (No... Nazwijmy to grozo-litością) przez swój nie najpiękniejszy wygląd, choć niektórym może się on wydać uroczy. Martwe oczy osadzone po bokach pyska świetnie pasują do bladych szarych i czarnych, przechodzących w granat, łusek. Na głowie oprócz zrogowaciałych nozdrzy, leżą dwie pary poroża. Ostre kły występują w zestawie z czarnym, długaśnym językiem. Uszy gładko przylegają do ciała. Okazałymi pazurami na tylnych łapach nie może się pochwalić, tak samo jak przednimi łapami (Bo ich nie ma! Ha ha... bardzo śmieszne.) Dumny jest za to, z kolców ciągnących się od czoła, przez kręgosłup, po ogon. Na końcach błoniastych skrzydeł również występują ,,kłujki”.
Rasa: Smok ziemi
Charakter:
Woren to dzieciak, którego wszędzie pełno! Idziesz do lodówki po kabanosa? BAM! Woren. Chcesz obejrzeć spokojnie film? BAM! Woren. Chcesz pogruchać za swoim partnerem? BAM! Woren. Czy jest upierdliwy jak mało kto? No oczywiście... A to wszystko ma swój cel. Szczytny cel bycia wkurzającym? To też. Ale ważniejsze jest wszystko wiedzieć. Zawsze mieć ciekawą nowinkę, aby móc coś za nią dostać. Z tego chłopaka, którego nie dorwał jeszcze (I na szczęście! Ale dla niego...) okres dorastania jest wielki spryciarz. I nie mówię tu o sprycie jako negatywnej cesze. Wykorzystuje swoją inteligencją także do szczytnych celów, takich jak pomoc innym. Tylko ci ,,inni” muszą być w dobrych relacjach z Woren'em.
I jak każdy chyba dzieciak Woren ma za dużo energii. Wykorzystuje ją do robienia psikusów, z których próbuje wytłumaczyć się swoją ślepotą. Tak, Woren jest niewidomy, co kiedyś przysparzało mu duży ból dupy, ale już mu trochę przeszło.
Tolerancja to jego drugie imię (tuż obok koksa, miszcza i małego gnojka). Ale nawet mimo to nie toleruje nie uzasadnionej agresji i hamstwa. Sam rzuci czasem uszczypliwą uwagą i wrednym komentarzem, ale zna umiar.
Woli być otoczony małą grupką dobrych przyjaciół niż chordą podejrzanych kumpli. Młody nie ufa od tak, przypadkowej napotkanej osobie. Nie jest tak dziecinny jak inne smoczątka i nie lubi być postrzegany przez dorosłych za malucha. Ogólnie nie przepada za dorosłymi, których traktuje z przymrużeniem oka. Dla starszych pyszałków ma za to sporą dawkę sarkazmu, ironii i innego ścierwa.
A gdy robi się gorąco znika w mgle jak najprawdziwszy tchórz. Cóż poradzić... Woren nie jest tak głupi, aby narażać własną skórę. No chyba, że ma ze sobą goryla albo coś w tym stylu. Ale tak poza tym to wierny dzieciak (Wierny potrafi być na serio i na niby. Tak jakby coś.)
Jaskinia: Gdzie Neil tam i ja.
Dodatkowe informacje: Ma postać człowieka.

– Człowieczek.
 | Czasem sobie rzuci mięsem. | Świetny aktorzyna. | Ma kolekcję kulek z różnych materiałów. | Jego opiekunem jest Neil. |
Steruje: Wonderland

wtorek, 25 sierpnia 2015

Nowy Smok!


Nawet pod stalowymi łuskami może znajdować się serce.
Imię: Neil
Pseudonim: Nill. Co z tego, że obydwa imiona brzmią tak samo?
Płeć: TEN smok.
Wiek: 28 lat smoczych, 27 lat ludzkich. Można powiedzieć, że długo wieczny.
Głos: Emm… coś podobnego do tego? Głos
Wygląd: Neil to smok o średniej wysokości… Pokryty od wyposażonych w ostre pazury stóp do głów niesamowicie twardymi stalowo srebrnymi łuskami. Miejscami nie okrytymi pancernymi łuskami są: pasek wzdłuż ogona, wewnętrzna strona nóg, fragment pleców i miejsce rozpoczęcia skrzydła. W tych miejscach widać śnieżnobiałe, ledwo widoczne łuski. Umięśnione i wychartowane ciało pokrywa także sierść - znajduje się ona na szyi i klatce piersiowej oraz zewnętrznej stronie ogona. Jest ona gęsta i chroni przed mocniejszym zimnem.
Skrzydła są zaopatrzone w chwytaki. Skóra na nich jest niesamowicie twarda, wręcz pancerna tak samo jak łuski od zewnętrznej strony, dzięki czemu Neil może używać ich jak tarczy.
Na ciele smoka znajduje się także zbroja - na zgięciach ,,kolan", ogonie, chwytaku i głowie. Reszta zbroi której nie nosi na co dzień chroni także grzbiet, stawy, kark, ogon i ogółem miejsca, których uderzenie najbardziej boli. Nill na szyi nosi łańcuch z fragmentem zbroi i amuletem.
Głowa smoka okryta jest wieloma rogami, to tu zaczyna się rząd kolców ciągnący się po kręgosłupie. Pysk zakończony jest nozdrzami wydychającymi obłoki pary i ostrą brodą. Mleczno błękitne oczy - na pierwszy rzut oka ślepe - są wbrew pozorom bystre i rejestrują każdy ruch. Szczęki kryjące w sobie dwa rzędy ostrych jak brzytwy kłów mających na sobie nie jedno sumienie zazwyczaj wykrzywione są w minie nie znoszącej sprzeciwu lub w powątpiewającym uśmieszku.
Rasa: Smok Lodu. Ale płynie w nim też krew Smoka Diamentu.
Charakter:
Kamienny pysk i spojrzenie nie znoszące sprzeciwu mówią same za siebie. Neil to poważny samotnik mający w głębokim poważaniu czyjąś opinię o nim. Chodzi własnymi ścieżkami ignorując przemądrzalców których ma po końcówki rogów. Rzuca obelgami, chociaż nie wypada. Na samą myśl o sadystach, przemądrzalcach i smokach które uważają się za niezniszczalne dostaje wysypki. A na sam widok toczy pianę z pyska.
Nie łatwo jest wprowadzić go w szał, lecz gdy się to już stanie, nie ma odwrotu. Oczywiście gdyby chciał mógłby się opanować, ale zazwyczaj po prostu mu się nie chce. Jest opanowany i spokojny. Na klatę przyjmuje cudze obelgi jednocześnie wpatrując się w tę osobę z uniesioną brwią i kpiącym uśmiechem. Istota o artystycznej duszy, znane są mu pojęcia sarkazm i ironia. Honorowy, inteligentny z ukrytym poczuciem humoru i odważny. Lubi młode, ale tylko te Warren'owate. Często jest złośliwy i wredny, przypomnę też, że lubi czarny humor. Oddałby życie za bliskich, jeżeli ktoś potrzebuje pomocy to ją dostanie - chyba, że jest plugawym dupkiem, wtedy niech nie liczy na pomocną łapę. Co tu jeszcze gadać? Jest bystry i dociekliwy. I wierny. Lubi doradzać innym, znajdywać rozwiązania na dręczące innych problemy. Uwielbia grać na gitarze oraz uczyć się języków obcych.
Reszty można się dowiedzieć z opowiadań.
Stanowisko: Ciężko zbrojny.
Żywioły: Lód? Diament? Em…
Moce:
- Może pokryć cokolwiek szronem lub małą warstwa lodu, jeżeli tego dotknie. Mało przydatne, ale inaczej działa na wodę, która zamraża. Gdyby użyć tego na kimś, szron i lekka warstwa lodu spowolniłaby jego ruchy.
- Oddechem potrafi zamrozić.
- Jeżeli Cię ugryzie i wpuści jad, zamarzniesz od środka na parę dni.
- Z pyska strzela lodowymi pociskami wielkości arbuza, w locie pocisk kształtem przypomina kulę.
- Jeżeli zachce, przy gwałtownym rozłożeniu skrzydeł wystrzeli w kogoś fragmentami ostrych kryształów.
Coś jeszcze? Chyba się znajdzie.
Rodzina: Matka o wdzięcznym imieniu Athesa i ojciec Nathaniel. Obydwoje odeszli z tego świata. Athesa w wieku 30 (smoczych) a Nathaniel w wieku 60 (smoczych).
Zauroczenie: Brak.
Partner: Brak.
Jaskinia: nr 6
Towarzysz: brak.
Dodatkowe informacje:
- Na karku ma ledwo widoczną bliznę…
- Jego krew jest w kolorze błękitu.
- Ogień go nie pali.
x
jako człowiek 
 Steruje: Bigby

wtorek, 18 sierpnia 2015

Od Nickiego Cd Maki

-Ja panuje nad wszystkim! Jestem legendarnym smokiem!- Pisnąłem zły.
-Legendarny?! Chcesz mi powiedzieć ze jesteś jednym z najrzadszych smoków na świecie?!
-Tak..I co z tego?
Dziwna pani nic nie odpowiedziała....
-Hallo! Ziemia! -Pomachałem jej łapka przed pyskiem.

??? 

Od Nickiego Cd Clair

-Nad tym czemu woda zamieniła się w lód...-Odparłem.
-Co?-Obejrzała się.
-Oj rzeczywiste...-Dodała.
-Może oprócz kryształu panujesz tak że nad mrozem?
-Może....A ty nad czym panujesz?
-Sam nie wiem....
-A jakiej rasy smokiem jesteś?
-Legendarnym, bo co?
-Na serio?!?!?!?
-Nom.....
-Wow! To niesamowite!
-Czy ja wiem....

Clair?

Od Kichi Cd Naruto

-Oj no dobra dobra, tylko się droczyłam.-Odpowiedziałam.
-Dziękuję.
-Nie ma za co.

-Następnego dnia-

Rano przyszedł do mnie Czkawkos i założył mi nową lotkę. Dzięki niej mogłam sama latać!
Ucieszona zaczęłam latać po całej jaskini, jednak gdy pedał chciał sobie pójść szybko zładowałam przed nim. Moja mina wyrażała "gdzie idziesz".
-Mordko, lepiej będzie jak będziesz żyć beze mnie...-Przyznał.
Zrobiłam wielkie smutne oczy. Po czym wepchnęłam go łbem do jaskini.
-Szczerbatek, ja mówię to na serio...
Mój przyjaciel wyminął mnie i miał już wyjść z jaskini ale...
-Jestem dziewczyną...-Bąknęłam zapominając o tym że mam się nie odzywać.
Chłopak gwałtownie odwrócił się.
-Ty mówisz!?-Spojrzał na mnie.
-Ni....-Odparłam zdenerwowana, przerywając sama sobie ugryzieniem w język.
-Ty mówisz!-Ucieszył się.
-Powiedz coś jeszcze!-Poprosił.
Przekrzywiłam tylko głowę nie rozumiejąc.
-Nie udawaj....
W odpowiedzi odwróciłam się  tylko i poszłam w głąb jaskini, a ten pobiegł za mną.
-Ej Szczerbatek...a może raczej szczerbata?
W tym momencie nie wytrzymałam...
-Jestem Kichi OKEJ? -Spytałam zła po czym dopiero zorientowałam się co zrobiłam.
-Kto?-Zdziwił się.
-Kichi, Kichi KICHI!-Powtórzyłam trzy razy.
-Czemu wcześniej nic nie mówiłaś?
-Bo nie...
-Bałaś się?
-Nie...
-Nie mogłaś?
-Nie...
-To nie rozumiem.
-I nie musisz....
-Może mi jeszcze powiesz że tak na prawdę jesteś człowiekiem? -Spytał.
-Tak...I co?
-Ja żartowałem!
-Ja też....
~Tak na prawdę to nie....-Pomyślałam.
Kłótnia trwała długo, Nicki był u Nighta więc postanowiłam pójść na spacer. I o dziwo spotkałam Naruto.
-Hej...-Powiedziałam smutno.
-Hej...Coś się stało?-Spytał.
-Nic, nic....
-Coś z Nickim?
-Nie..
-Night?
-Nie..
-Czkawka?
-Strzał w dziesiątkę....
-Co się stało?
-Wygadałam się i się pokłóciliśmy...
-Oh....to przykre...A gdzie twoje siodło?
-I to w tym najgorsze że on nie chce mnie znać....-Odparłam spuszczając wzrok na ziemie.

Naruto?

środa, 12 sierpnia 2015

Od Wanders'a cd Saeko

Westchnąłem patrząc na dziewczynę.
-Daj spokój nienawiść nic ci nie da.
-A skąd ty to wiesz.
-Bo moja nienawiść niszczy wszystko, prócz moich wrogów.
-Na prawdę ? - zapytała zaskoczona.
-Tak, na prawdę nienawiść niszczy.
-Wiem o tym.
-Więc po co pamiętasz o tym, lepiej być neutralny, a nie pchać się w paszcze lwa.

<Saeko ? wybacz brak weny total>

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Od Gleadr'a cd Stelli

Stella wyszła z pokoju. Kagame spojrzał na mnie.
- A jednak to zrobiłeś...- warknął.
- Heh... A dlaczego nie? Przecież mam do tego prawo.- warknąłem.
- Niby tak, ale ja cię dobrze znam... Prędzej czy później ją zranisz... jesteś pewien co robisz?- zapytał sie zatroskany głosem.
- Tak. Jutro Shadow Star chce, żebym wrócili do stada. Więc proszę cię...- spojrzałem na niego.- Nie pozwól by wyszła z mieszkania. Lecimy na zakazaną wyspę. Czy to nie będzie coś co by ona chciała oglądać.- dodałem.
- Kochasz ją?- zapytał się nagle.
- Nie wiem... Ale chyba tak...- spuściłem głową. Nagle poczułem czyjś wzrok na sobie. Była to Stella.


<?>
Pauu Lina krytyczna biel