- A jednak to zrobiłeś...- warknął.
- Heh... A dlaczego nie? Przecież mam do tego prawo.- warknąłem.
- Niby tak, ale ja cię dobrze znam... Prędzej czy później ją zranisz... jesteś pewien co robisz?- zapytał sie zatroskany głosem.
- Tak. Jutro Shadow Star chce, żebym wrócili do stada. Więc proszę cię...- spojrzałem na niego.- Nie pozwól by wyszła z mieszkania. Lecimy na zakazaną wyspę. Czy to nie będzie coś co by ona chciała oglądać.- dodałem.
- Kochasz ją?- zapytał się nagle.
- Nie wiem... Ale chyba tak...- spuściłem głową. Nagle poczułem czyjś wzrok na sobie. Była to Stella.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz